Szukaj

Nowości

28 maj 2020
06 luty 2020
05 grudzień 2019
17 sierpień 2019

E-mail

janusz<at>krzoska.eu

TES 678

Tym razem TES 678 - jacht niewiele dłuższy od Sasanki660, ale o zauważalnie pojemniejszym wnętrzu.

Jach ma mocno "pękatą" sylwetkę, co powoduje, że mimo niewielkiej długości w środku jest całkiem przestronnie (przynajmniej dla dwóch osób, chociaż przy czterech osobach też nie powinno być problemu). Pod suwklapą można się nawet od biedy wyprostować. Hundkoja już nie jest tak klaustrofobiczna jak na sasance. Oczywiście jest również pomieszczenie na toaletę.

W kokpicie zwracają uwagę odchylane do góry ławeczki na rufie (bezpieczniej np. z dziećmi, a z drugiej strony dobry dostęp do silnika, lub przejście z rufy na keję), które potrafią wibrować podczas płynięcia na silniku. Istnieje róznież wersja TES 720 z lekko przedłużonym nawisem rufowym (taki mini pomost "kąpielowy").

Podczas pływania jacht jest bardzo stabilny, aczkolwiek agzemplarz, którym pływaliśmy demonem szybkości nie był. Szczególnie w bajdewindzie przy mocnym wietrze płynął niezbyt szybko, a fale jeszcze go spowalniały. Nie było problemów z nadmiernym ostrzeniem w szkwałach

Operacje masztowo-mieczowe (podnoszenie, opuszczanie) nie sprawiały problemów, podobnie jak manewry portowe.

Zamontowany silnik miał 4 km i był to dwusuw. Niby na niewielką przecież łódkę powinien wystarczyć, ale w praktyce okazało się, że płynąc na silniku pod silny wiatr (aczkolwiek nie jakiś tam ekstremalnie silny) po prostu się nie dało. Kolega płynący też Tesem 678 z takim silnikiem miał też problemy z płynięciem pod prąd rzeki Pisy.

Generalnie całkiem sympatyczny jacht, przestronny, stabilny i łatwy w żeglowaniu.

 

Free Joomla! template by L.THEME