Szukaj

Nowości

28 maj 2020
06 luty 2020
05 grudzień 2019
17 sierpień 2019

E-mail

janusz<at>krzoska.eu

Antila 24

Antila 24, którą pływaliśmy była jachtem stosunkowo nowym, jednorocznym.

Pływaliśmy nią rownież we dwójkę, więc miejsca mieliśmy pod dostatkiem (pływanie w cztery osoby rownież powinno być w miarę komfortowe).

W środku pod suwklapą spokojna wysykość stania, ale im bliżej dziobu tym już niżej. Hundkoja "używalna". Kabina kibelkowa rownież.

Jacht żeglował poprawnie, ale do "regacenia" raczej się nie nadawał. Podczas szkwałów nie było problemów z opanowaniem jachtu, prowadził się lekko i pewnie.

Podnoszenie masztu nie sprawiało problemów. Do podnoszenia miecza również nie trzeba było używać korby. Wszystko chodziło leciutko.

Jach posiadał 6 konny silnik z zewnętrznym zbiornikiem paliwa. Moc silnika była w zupełności wystarczająca. Manewrowanie na wstecznym bez zastrzeżeń.

Podczas "gmerania" przy silniku trzeba uważać na plastikową szybkozłączkę doprowadzającą paliwo ze zbiornika zewnętrznego - łatwo ją wyłamać.

Aby całkowicie opuścić silnik trzeba było do pływania demontować szynę zabezpieczenia antykradzieżowego. Ale dzięki temu śruba była odpowiednio głęboko zanurzona (okazało się to kluczowe do uzyskania odpowiedniej skuteczności na wstecznym biegu).

Generalnie bardzo sympatyczny jacht, dobrze żeglujący, wystarczająco przestronny, a z drugiej strony nie stważający problemów mniej licznym załogom.

 

Free Joomla! template by L.THEME